Archive for Kwiecień, 2010

Nadeszła wielka chwila. Dyskietki 3,5 cala po 30 latach odchodzą do przeszłości.

W 1981 roku firma Sony wprowadziła na rynek nośnik z Japonii. Został on wynaleziony dużo wcześniej, bo w latach 50. Wtedy to firma IBM wprowadziła 8-calowe dyskietki. Jednak dopiero Sony zminimalizował je do trójek, które stały się podstawowym nośnikiem do przenoszenia informacji z komputera na komputer.

Ich popularność utrzymywała się jeszcze kilka lat temu. Jednak teraz rynek tego mizernego, jak na obecne czasy, nośnika informacji przeżywa kryzys i staje się kompletnie nieopłacalny. Sony, które posiada aż 70% udziałów w dyskietkowej branży rezygnuje z produkcji.

W 2009 roku sprzedano jedynie 12 mln sztuk dyskietek, co w porównaniu z latami ubiegłymi daje jasno do zrozumienia, że czas tego nośnika dobiegł końca. Wyparły go takie rzeczy jak płyty CD i najpopularniejszy obecnie pen-drive. Zresztą w komputerach przenośnych nie montuje się już nawet czytnika dyskietek.

Rozwój współczesnej nauki jest procesem bardzo skomplikowanym i wymagającym pracy przy nim nie tylko ludzkich umysłów, ale również sprzętu najwyższej jakości. Codziennie największe komputery świata, mieszczące się w najważniejszych centrach naukowych w świecie, wykonują eksperymenty, których wyniki potrafią zrewolucjonizować postrzeganie świata.

Polska również posiada taką maszynę-superkomputer o nazwie Galera. Mieści się on w Trójmiejskiej Akademii Sieci Komputerowej.

Superkomputer Galera w niczym nie przypomina tradycyjnego sprzętu. Jest to gigantyczna maszyna o masie siedmiu ton, mieszcząca się w 27 szafach teleinformatycznych. Łącznie długość całego komputera to 17m. Maszyna ta służy badaniom przeprowadzanym przez Politechnikę Gdańską. Galera składa się z 1344 czterordzeniowych procesorów Intel Xeon Quad-core 2,33 Ghz, a przy jej budowie wykorzystano 336 serwerów Actina Solar 410 S2.

Jest to najpotężniejszy komputer w naszym kraju. Potrafi on wykonać w ciągu sekundy 50 bilionów działań matematycznych, które dla ludzi na całej Ziemi pochłonęłyby czas ok 1000 lat.

Firefox postanowił pomóc internautom, którzy nieraz doświadczyli awarii przeglądarki, szczególnie wtedy gdy próbowali uruchomić i skorzystać z aplikacji Flash. Nowa przeglądarka Lorentz ma ten problem rozwiązać.

Lorentz jest to dopiero wersja testowa. Po ściągnięciu zapisuje się, można powiedzieć, nad używaną dotąd wersją przeglądarki.

Nowa przeglądarka Lorentz jest umieszczona na stronach Firefoxa i można ją już pobrać. Zachęca zresztą do tego jej twórca, który niecierpliwie czeka na opinię internautów. Jak dotąd wiemy, że Lorentz nie wpływa na historię czy zakładki, za to może spowodować problemy z rozszerzeniami.

Mozilla już wcześniej zapowiadała stworzenie takiej przeglądarki, która rozwiąże problemy z obsługą wtyczek i tym samym zwiększy stabilność programu. Do tej pory była dostępna jedynie wersja beta. Jak wynika jednak z informacji na stronach Mozilli nowa funkcja zostanie włączona do Firefoxa 3.6.4, który prawdopodobnie ukaże się w przyszłym miesiącu.

Komputer dla dzieci musi być bezpieczny i właściwie przygotowany. Taki właśnie sprzęt wprowadziła na rynek firma PeeWee PC. Jej Power Laptop został zaprojektowany tak, aby korzystanie z niego był łatwe dla najmłodszych.

Ekran laptopa ma przekątną o wymiarze 8,9 cala. Jest podświetlony diodami typu LED. Ma wodoodporna klawiaturę, 1 GB pamięci RAM, procesor Intel Atom N270 1,6 GHz, czytnik kart 2w1, dysk twardy o pojemności 30 GB. Całość jest zamknięta w plastiku pokrytym winylową powłoką zabezpieczającą przed rysami. Nie ma ostrych krawędzi.

Jak twierdzi producent laptop jest odporny na upadki i wstrząsy. Test był przeprowadzany z wysokości 50 cm. Wymiary komputera to 221 mm na 185 mm na 38 mm przy wadze 1,36 kg. Ponadto laptop ma czterokomorowy akumulator, który zapewnia ciągła pracę na ok. 4 godz.

Dla dzieci zapewnionych zostało 15 programów edukacyjnych. Cena sprzętu to ok. 500 dolarów.

Amerykański producent najpopularniejszego oprogramowania komputerowego zarzuca Google stworzenie nie dbającej o prywatność internautów przeglądarki www.

Jest to właściwie negatywna kampania reklamowa ze strony  Microsoftu, który tym samym chce przekonać użytkowników do przeglądarki Internet Explorer. Firma z Redmont sugeruje więc użytkownikom Google, aby sprawdzili jak zapisywany jest ich każdy krok. Pierwszy zarzut dotyczy połączonego paska wpisywania adresów z paskiem wyszukiwania. Jak twierdzi menedżer IE w ten sposób Google Chrome notuje wszystkie wyszukiwane strony. W Internet Explorer paski są oddzielone co ma zapewnić większą prywatność dla internautów.

Druga rzecz dotyczy funkcji nazwanej w IE LePage, która pozwala wyszukiwać i przeglądać strony bez pozostawienia po sobie śladu. Jednak tu Firma Microsoft się troszeczkę zagalopowała, gdyż Google Chrome również ma taką opcję ukrytą pod nazwą Incognito.

Która z firm wygra tą swoistą wojnę o użytkowników. Starcie będzie naprawdę ciężkie, gdyż obaj giganci mają ustabilizowaną pozycję na rynku i trudno im będzie przekonać wieloletnich użytkowników jednej z przeglądarek do jej zmiany na inną.

Categories
Polecamy
Reklama